Wietnam

Hanoi – 10 cech charakterystycznych tego miasta

Stolica Wietnamu jest miastem głośnym, dynamicznym i przytłaczającym.

Pamiętam, że czułam się niezręcznie, gdy mijałam pracowników restauracji, którzy kroili mięso na chodniku.

Taka praca…

1. Brak reżimu sanitarnego.

Gdy spostrzegłam starszą panią, która w centrum miasta postanowiła załatwić swoje potrzeby fizjologiczne – również na chodniku – także czułam się nieswojo.

Nie wspominając o ruchu ulicznym – przez pierwsze dwa dni czynność przechodzenia przez ulicę wydawała się być tajemnicą znaną tylko tubylcom.

Ekstremalnie duży ruch uliczny

2. Bardzo duży ruch uliczny.

Pierwsze zderzenie z tym miejscem może być naprawdę trudne. Jednak, gdy już się nauczymy sprawnego poruszania po mieście, mamy szansę dostrzec kreatywność tamtejszych kierowców w kwestii przewożenia rozmaitych przedmiotów.

3. Kreatywni kierowcy.

W tym się można zakochać!

Godna podziwu jest również oferta tamtejszych targowisk – która cieszy nie tylko podniebienia, ale szczególnie oczy: bogactwem kolorów i mnogością wyborów.

4. Bogactwo kolorów na targach.

Jeśli zdecydujemy się już coś zjeść w stolicy, nie będziemy żałować. Nawet jeśli coś nam nie zasmakuje, ceny są tak niskie (z polskiego punktu porównywania), że nie powinniśmy żałować. Przynajmniej spróbujemy czegoś nowego. Popularne w Hanoi są zupa Pho, sajgonki i bagietki Banh mi.

5. Smaczna kuchnia wietnamska.

Od jedzenia zdecydowanie bardziej w pamięci zapisały mi się hektolitry wypitej tam kawy. Wietnamska kawa jest najpyszniejszą, jaką miałam przyjemność pić. Każdy znajdzie tu coś dla siebie: tradycyjną wietnamską kawę ze skondensowanym mlekiem, drogą Kopi Luwak czy też słodką kawę z jajkiem 😉

6. Tania i pyszna kawa.

Zakupy odzieżowe

W Hanoi potrafi być naprawdę chłodno, więc jeśli przyjedziemy z południowej części Wietnamu, możemy chcieć się zaopatrzyć w jakąś dodatkową odzież. Wtedy na pewno zwróci naszą uwagę fakt, iż Hanoi jest prawdziwym królestwem podróbek. Uspokajam: marki niby europejskie, ale ceny odpowiednio niższe od oryginalnych 😉

7. Królestwo podróbek.

Nie samymi zakupami człowiek żyje. Zwiedzając miasto łatwo nawiążemy kontakt z innymi ludźmi, którzy chętnie spędzają czas na „świeżym” powietrzu.

8. Towarzyskość Wietnamczyków.

Mieszkańcy Hanoi

Kontakty międzyludzkie są o tyle przyjemne, że w Hanoi można spotkać wielu mieszkańców, którzy z wielką sympatią odnoszą się do polskiego obywatelstwa. Na wieść, że jesteście z „Ba Lan”, czyli z Polski, istnieje duża szansa, że pokażą Wam zdjęcie na swoim telefonie jakiegoś znajomego, który jest naszym rodakiem.

9. Sympatia do Polaków. Na zdjęciu widać fotografię Parku Mużakowskiego, która zdobi mur ambasady polskiej w Hanoi.

Religijny czar

Cechą szczególną, która najbardziej zapadła mi w pamięć i nadaje temu miastu wyjątkowy charakter jest wszechobecna religia kaodaistyczna. Mijając ołtarzyki poświęcone zmarłym przodkom czy stając się świadkami odprawiania obrzędów przez Wietnamczyków na środku ulicy – uroczyście czujemy, że znaleźliśmy się w innej kulturze. I to jest piękne.

Rytuał palenia rzeczy, które mogą przydać się zmarłym na tamtym świecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *